Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2013

Życie jest piękne- czujesz ten sarkazm?

No więc dzisiaj przekroczyłam 800 kcal, ale spaliłam to jeżdżąc na rowerku wsiadam na niego tylko wtedy kiedy zjem za dużo, w poniedziałek mam plan kupić Sudafed. I zacząć w następnym tygodniu oczyszczenie organizmu w 7 dni. Taki jest plan, a co z tego wyjdzie. Własnie, próbowałyście sufafedu? Na prawdę pomaga? Jeszcze muszę o tym poczytać, nie mam siły chce już deszczową jesień lub śnieżna zimę. Postanowiłam, ze już nigdy nie wezmę papierosa do ust, nie mam zamiaru... Nie chcę palić. Założyłam folder w którym będę zbierała inspiracje na to w jaki sposób urządzić pokój. Ta notka trochę taka bez sensu, no ale ... nie miałam co z sobą zrobić więc napisałam. Postaram się jeszcze odezwać w tygodniu, cześć.









środa, 11 września 2013

to takie dziwne: tniemy się, okaleczamy, przypalamy a gdy ktoś inny nas zarani to mamy czelność narzekać

Mam już wiem co ze sobą zrobię, za rada podniosę sobie limit do 800 kcal żeby zapobiec napadom. Czyli będę jadła w miarę normalnie, nie wiem jak dzisiaj z limitem bo jakoś tego nie liczyłam zaraz się sama przekonam. Mam dosyć szkoły, a jeszcze bardziej ludzi w szkole. Po prostu wszyscy działają mi na nerwy i to masakrycznie. Już chcę do liceum, proszę niech te 10 miesięcy szybko zleci,proszę .

kakao- 120 kcal
serek- 98 kcal
chrupkie- 50 kcal
bułka z serem- 213 kcal
pasztecik- 54 kcal
ciastko- 33 kcal
pomidor- 19 kcal
ketchup- 27 kcal
pierś z kurczaka- 149 kcal
chleb- 48 kcal
nie wiem jak to nazwać- 32 kcal
batonik muesli- 170 kcal
= 1013 kcal,dużo wiem ale dzisiaj się nie kontrolowałam, od jutra maksimum to 800 kcal.

piątek, 6 września 2013

oddychać to nie znaczy żyć.

Przepraszam za nieobecność na blogu,ale szkoła ... Przecież rozumiecie, byłam dzisiaj po sukienkę w teatrze jaka ona jest piękna *_* zakochałam się w niej. Idealna, długa taka z aksamitu nawet nie mam słów żeby to opisać, już niedługo premiera - boję się. Bilanse wyszły dość ładnie, ale chciała bym się bardziej ogarnąć. Dobrym zakupem były płatki owsiane jak zjem owsiankę rano to nie jestem głodna praktycznie do 15 ;o
Więc mogła bym jeść tylko ją, a potem ewentualnie warzywka. Jutro jadę na jakieś zakupy z mamą, czyli coś ciekawego sobie pewnie kupię ;> Idę oglądać Abstrachuje, pa <3


4.09.13r
śniadanie- 124 kcal
II śniadanie- 103 kcal
obiad- 207 kcal
podwieczorek- 93 kcal
527/600

5.09.13r
śniadanie- 39 kcal
obiad- 282 kcal
podwieczorek-  135 kcal
456/600

6.09.13r
śniadanie- 120 kcal
obiad- 98 kcal
podwieczorek- 260 kcal
478/600






wtorek, 3 września 2013

Może spróbujemy od nowa? Cześć to mój pierwszy dzień w tym życiu…

Tak jak w tytule posta, witam w pierwszym dniu mojego nowego życia, w sumie pierwszy dzień szkoły już nam zadali... ale tylko matma, wiec nie jest źle. Jak ja nienawidzi niemieckiego, popełniłam największy błąd w życiu idąc na ten język a nie na rosyjski (chyba to już mówiłam <pisałam>)ale muszę to zrobić jeszcze raz. Jutro muszę spytać pani od rosyjskiego czy nie mogła bym przychodzić na kółko w liceum chce iść na rosyjski, nie mam zamiaru popełniać tego samego błędu drugi raz. Bilans w sumie lajtowy, kupiłam kalendarz tym razem większy od dzisiaj planuję każdy dzień dokładnie. W moje ręce wpadła tez taka frotka do wypełniania koka, zawsze mi się podobały wysoko upięte koki one strasznie wyszczuplają twarz.
Łapcie bilans, postaram się jutro tez coś dodać ale z dnia na dzień będzie coraz trudniej. Trzymajcie się chudo, kochane. 

03.09.2013r
śniadanie- 122 kcal
II śniadanie- 90 kcal
przekąska- 41 kcal
obiad- 141 kcal
podwieczorek- 189 kcal
583/600 może być.




poniedziałek, 2 września 2013

początek końca

Po rozpoczęciu, jest do niczego dwie godziny języka niemieckiego mój największy błąd w życiu to wybór tego języka, a rosyjski jest taki piękny ;( Plan lekcji to masakra, istna masakra. xD Trudno. Wczorajszy bilans lajtowy, zjadłam dość dużo rzeczy ale zmieściłam się w limicie. Nie ma sensu dodawać 2 postów jednego dnia, na wieczór zrobię edit i dodam bilans z dzisiaj. ;) Nie chce wypisywać mi się wszystkiego co zjadłam, mam to w dzienniku (na ile waży). Brała któraś z was tabletki Calcium Pantothenicum, przyspieszają porost włosów, paznokci oraz spalanie tłuszczu.Zaczęłam je wczoraj stosować po przeczytaniu wszystkich opinii jakie są chyba dostępne na internecie. Zważyłam się wczoraj u babci (moja waga jest popsuta) i wyszło 74,4 tak szczerze to myślałam ze będzie z 78 no ale jednak nie, czyli juz wiem z jaką wagą startuję. Jutro muszę poszukać po drogeriach jakiejś mgiełki do włosów, polećcie coś (tylko żeby było bez alkoholu) 

01.09.2013
śniadanie- 122 kcal
II śniadanie- 24 kcal
obiad- 305 kcal
podwieczorek- 33 kcal
kolacja- 75 kcal
559/600 bilans nie przekroczony jest ładnie. 

_______________________________________________________________
Obiecany edit ;) Nie chce mi się nic, chyba sobie dzisiaj zrobię jakąś maseczkę a co ! raz się żyję ;3 ostatni dzień wolności, dostałam podwyżkę kieszonkowego bardzo się z tej okazji cieszę ;) Jutro muszę kupić parę dupereli...
02.09.2013
śniadanie- 54 kcal
II śniadanie- 144 kcal
obiad- 50 kcal
przekąska- 200 kcal
kolacja- 139 kcal
587/600 dobrze jest ;)